Welcome to our website !

Jak zmyć brokat i trudne lakiery z paznokci?


Brokat na paznokciach i  eksperymentalne lakiery to zaskakujący efekt, ale niestety często też zaskakujący problem przy zmywaniu. Zmywając je w tradycyjny sposób, zmywamy lakier, pozostawiając cały brokat przyklejony do paznokcia (jak on to robi? przecież była pod nim baza!). Na szczęście jest bardzo prosty sposób, żeby tych problemów pozbyć się i bezboleśnie zmyć wszystko z paznokci. Wystarczy przytrzymać wacik z lakierem znacznie dłużej - nawet do 15 minut. Ale kto by tyle wytrzymał, zmywając każdego paznokcia? Na to też jest sposób! Wszystko znajdziecie w filmiku.

Potrzebować będziecie:

  • watę, waciki lub płatki do makijażu; dla oszczędności można je pociąć na mniejsze kawałki (tak, by zakrywały paznokieć z zapasem)
  • zmywacz do paznokci (polecam takie, które dodatkowo pielęgnują, aby podczas zabiegu pomagał paznokciom a nie im szkodził) 
  • folię spożywczą (jeśli nie macie, możecie użyć plastra, taśmy, itp.)
  • oliwkę - opcjonalnie (po zabiegu warto nawilżyć skórki, które były poddane działaniu zmywacza; ponieważ nie przepadam za efektem oliwki na paznokciach, używam olejku arganowego).


Zobaczcie, jakie to niewiarygodnie proste i efektywne!


Najpiękniejszy niebieski lakier - Essence Twins Reloaded Edward - recenzja

Najczęstsze pytania na moim kanale YT dotyczyły lakieru Essence Twins Reloaded Edward. Prawdopodobnie za sprawą magii koloru, który z jednej strony wydaje się być pięknym, intensywnym błękitem, ale jednocześnie widać w nim nutkę fioletu.

Produkt: Essence Twins Reloaded 01 Edward





Seria: 01 Edward jest tak naprawdę podkładem do duo, w którym lakier nawierzchniowy jest z brokatem (glitter topper). Kupuje się je jednak oddzielnie.  Bazy dostępne są także w kolorze 02 romeo (granat) i 03 carrie (róż).

Cena: poniżej 10 zł (ok. 7 zł)

Dostępność: Drogerie Natura, prawdopodobnie także Douglas

Pierwsze wrażenie: Zakochałam się w kolorze na półce sklepowej. W rzeczywistości na paznokciu okazał się jednak bardziej błękitny i intensywny. Dla mnie to po prostu inny lakier.


Kolor: Intensywny błękit z nutką fioletu.

Pigmentacja:  przeciętna. Minimum to 2 warstwy.

Sposób nakładania:  Trzeba uważać na skórki i malować z dala od nich (paskudnie je podkreśla, jeśli na nie najedziemy) oraz grubość warstwy (przy zbyt grubej warstwie robi bąbelki).

Trwałość: przeciętna. Bez top coat zaczyna odpryskiwać po 2 dniach (jest to oczywiście sprawa indywidualna).

Wydajność: jak większość lakierów, łatwiej jest go nie zużyć niż zużyć do końca; ze względu na dobrą pigmentację, można go stosować także jako dodatek w manicure ze zdobieniami, itd.

Dla kogo? Nowoczesny, młodzieżowy, ale fiolet dodaje klasy i tonuje  - dlatego tak naprawdę jest dla każdego. Zwłaszcza dla osób zakochanych w pastelach, które mają np. ukochaną miętę i poszukują błękitu, który byłby czymś więcej niż błękitem.

Podsumowanie: żałuję, że nie okazał się mniej intensywny i bardziej fioletowy (jak w opakowaniu), ale wciąż jest niespotykanym i ładnym kolorem i dla tego koloru warto go nabyć. Nie oczekując jednak od samej jakości produktu zbyt wiele - jest to po prostu przeciętny lakier w ciekawym kolorze.

Nude na dzień i wieczór - makijaż w brązach


Brązy i beże w makijażu to jak mała czarna w modzie - pasują na każdą okazję i nigdy nie przestaną być modne. Można nimi zrobić dzienny i wieczorowy makijaż. Oto moja propozycja.

  1. Kącik oka, przestrzeń nad załamaniem powieki oraz dolną powiekę (z ominięciem wewnętrznego kącika) przyciemniłam matowym brązem.
  2. Ruchomą powiekę (skupiając na środku) pokryłam złotym błyszczącym cieniem. 
  3. Wewnętrzny kącik oka rozjaśniłam matowym beżem.

 
   4.   Zagęściłam linię górnych i dolnych rzęs (zewnętrzny kącik od połowy oka) czarnym cieniem i roztarłam. W  wieczorowej wersji można pokryć linię wodną czarną kredką (także do połowy).

 
5. Opcjonalnie można dodać połówki sztucznych rzęs - aby makijaż wciąż wyglądał naturalnie, ale jednocześnie podkreślał kobiecość oka.



 Voila! Wersja dzienna:


I wersja wieczorowa:












Głęboki chłodny fiolet - kolorowy dzienny makijaż

Moja kolejna kolorowa propozycja, tym razem nieco bardziej stonowana  - tak, aby można ją było nosić także na codzień. 



Wystarczą tylko 4 kroki:
1. Fioletowy (najlepiej w chłodnym odcieniu) nakładam chmurką (dobrze rozcierając) powyżej załamania powieki oraz w wewnętrznym i zewnętrznym kąciku oka na górnej powiece.
2. Na środek ruchomej powiek nakładam biały, lekko perłowy cień. Opcjonalnie biały/ beżowy przykryty rozświetlaczem.
3. Fiolet  w wewnętrznej i zewnętrznej częsci oka intensyfikuję ciemno niebieskim (prawie granatowym) lub chłodno fioletowym cieniem.


4. Dolną powiekę pokrywam zieloną kredką, zielonym (trawiastym) cieniem lub jednym i drugim. Jeśli ma być to makijaż dzienny, można zieleń zastąpić brązem. Ja dodałam cieniutką linię tylko sygnalizując kolor, ale można poszaleć.


Do tego wybrałam usta nude  - w odcieniu chłodnego, jasnego różu.



Jak Wam się podoba taka propozycja? Chciałybyście więcej postów makijażowych na blogu?














Sylwestrowe paznokcie - klasycznie

W tym roku ostateczny wybór padł jednak na klasykę, czyli czarny lakier z brokatem.





Dodałam tylko odrobinkę pyłku brokatowego, mieniącego się na zielono, dzięki czemu były w jakimś stopniu wyjątkowe.





 A Wy? Na co się zdecydowałyście?


Kreatywna kartka pocztowa!

Najlepsze życzenia są spersonalizowane. Najpiękniejsze prezenty są spełnieniem niewypowiedzianych wprost życzeń. Najpiękniejsze kartki są stworzone przez autora.

Prosty pomysł, trochę czasu i możesz wywołać podwójny uśmiech u obdarowanego. Pomijając fakt, ze zwyczaj pocztowego wysyłania kartek stał się już rzadki, wyjątkowe kartki będą naprawdę wyjątkowe.



 

 
W miejsca reniferów wkleiliśmy zdjęcia naszych buziek. Także nam przygotowywanie takiej kartki dało dużo radości.


 
Już po świętach, ale w 2014 mnóstwo okazji do wysłania komuś takiej interaktywnej kartki! Zgodnie z zasadami idealnych prezentów - już nie z Mikołajem, ale z motywem, który ktoś lubi.

Życzę kreatywnych pomysłów i dużo uśmiechów!

Chatka z piernika - stroik świąteczny

Przyszedł czas na rozebranie stroika i ... zjedzenie piernikowej chatki! Magiczny domek umilał nam okołoświąteczne chwile. Nikt nie patrzył na to, że nie był idealny. Na pewno w przyszłym roku powtórzę taką zabawę, była przyjemna a domek wykonuje się w naprawdę prosty sposób!



Najsłynniejszy w Polsce szablon tortowni znajdziecie tutaj: http://www.tortownia.pl/src/promocje/domek_z_piernika.pdf
Osobiście korzystałam z szablonu na większy domek:
http://images.allrecipes.com/site/allrecipes/gingerbread_house_diagram.pdf

Bardzo polecam przepis na najlepszy piernik. Jest miodowy, wszystkim wychodzi (sama robiłam 4 razy, sprzedałam przepis kilkunastu osobom i każdemu wyszły) i wystarczy kilka dni w pudełku z obranym jabłkiem, aby pierniczki zmiękły.



  • 0.5kg mąki (typ 450-550)
  • 220 g miodu (ja użyłam kwiatowego)
  • 120g masła
  • 1 opakowanie przyprawy do piernika
  • 200g cukru
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka sody
  • szczypta soli
  1. Delikatnie podgrzewamy miód i masło (tak, by masło się rozpuściło), dodajemy przyprawę do piernika. Odstawiamy do wystygnięcia.
  2. Ucieramy jajko z cukrem i dodajemy miodową masę (mieszamy dokładnie).
  3. Mąkę mieszamy z solą i sodą.
  4. Mieszamy mokre i suche (najlepiej mikserem, ale ręką też nie jest ciężko).
  5. Chłodzimy w lodówce pół godziny przed wycinaniem.
  6. Wałkujemy na ok. pół cm grubości placek - żeby się nie przykleiło, warto podsypywać mąką.
  7. Pieczemy w 180 stopniach od 5 do 15 minut (aż będą ładnie przypieczone, ale nie spalone).
Lukier to po prostu ubite białko ze szklanką cukru pudru.

Pozostałe elementy stroika jabłka z wszystkim, co znalazłam w okolicy  :)

Kolorowy makijaż na Nowy Rok

Wraz z noworocznymi emocjami jestem dzisiaj pełna energii i radości - mam nadzieję, że 2014 będzie równie dobry, jak poprzedni. Tego życzę także Wam!

Ponieważ lubię nastrój uzewnętrzniać makijażem, także on jest kolorowy!




Do makijażu użyłam wyłącznie paletki Acid Sleek. Każdy, kto miał z nią do czynienia wie, że nie da się jej nie kochać. Wspaniale napigmentowana i do tego tania.




Zachęcam Was do kolorów w makijażu - nie muszą wyglądać pstrokato!

Przy fioletach i różach pamiętajcie o korektorze pod oczy, żeby nie podkreślać prześwitów delikatnej pod oczami skóry.
Przy kolorach podobnych do koloru skóru (róż, pomarańcz), warto użyć bazy, aby kolory były wyraźniejsze.

Jak Wam się podoba? Chcielibyście zobaczyć także inne makijaże?

Różne oblicza brokatu

Brokat to nieodłączny element Sylwestra! W tę jedyną w roku noc możesz pomalować nim wszystkie paznokcie i daleko im będzie do kiczu. Warto się odważyć. Jaki brokat wybrać?

 

 
Wbrew pozorom po opakowaniu nie jest tak łatwo rozpoznać, jaki efekt da lakier na paznokciu. Najczęściej w drogeriach możemy dostać top coat z drobinkami lub brokatem, który daje dosyć delikatny efekt (widoczny na kciuku).


Pełne pokrycie uzyskamy korzystając z przeznaczonych do tego brokatowych lakierów (zwykle droższych), ale najłatwiej jest kupić brokat lub drobinki w słoiczku i nałożyć za pomocą pędzelka z odrobiną przezroczystego top coat. Wyjdzie znacznie taniej!

 


Podobny efekt dają także lakiery srebrne lub złote - tutaj użyłam lakieru do zdobień z Milo. Opcjonalnie na nie można nałożyć lakier nawierzchniowy z brokatem (tutaj w wersji bez niego).

 
Szalonej zabawy!

Eleganckie paznokcie (fiolet i srebro)

Czy w Sylwestra paznokcie muszą być ... przewidywalne? Brokat, srebro, czarny lakier. Bardzo lubię to połączenie. Ale jeśli macie dosyć już tego motywu, zapraszam do zabawy. Dzisiaj przedstawiam Sylwestrową inspirację. Inspirację,  bo możecie użyć każdego lub wybranego wzoru.

Jako podstawy użyłam wrzosowego lakieru (Essie: To buy or not to buy) - proponuję go połączyć z ciemnym (najlepiej chłodnym) fioletem, granatem lub czernią.

Srebrne paski kupiłam na allegro za kilka zł. Może macie je jeszcze przy okazji tworzenia mumii na Halloween?

I brokat. Tutaj użyłam lakierowego brokatu w słoiczku oraz srebrnego lakieru do zdobień (Wibo).

Najwięcej zabawy jest z paskami, więc warto wygospodarować  nieco więcej czasu. Ale jednocześnie to paski dodają temu zestawowi uroku, więc szkoda z nich rezygnować!

Miłej zabawy i szczęśliwego 2014!

 

 
Zapraszam na film z tutorialem!